Kochamy świeże zioła. Często kupujemy kolendrę, mięte, pietruszkę, bazylie czy tymianek. Na targu można dostać sporą wiązankę świeżych ziół w dobrej cenie. Jednak zazwyczaj potrzeba nam tylko kilku gałązek na przykład kolendry i po ugotowaniu potrawy nie mamy pojęcia co zrobić z resztą.

Chyba najczęściej spotykanymi rozwiązaniami jest dodawanie kolendry czy bazylii do wszystkiego przez tydzień ( wówczas występuje duże prawdopodobieństwo, że dany smak nam się bardzo szybko przeje), albo zostawiamy w lodówce do następnego razu. Tylko ten następny przepis, z użyciem kolendry nie pojawi się za szybko, a jak już się pojawi to pewnie nasza kolendra jest już nie pierwszej świeżości i zamiast w garnku wyląduje w koszu na śmieci.
Jest też inne rozwiązanie. Wystarczy nam pojemnik do robienia kostek lodu i zamiast lodu będziemy mieli świetne kostki do zup czy sosów.
       

kolendra
Składniki:
– oliwa z oliwek
– sól
– liście świeżej kolendry, które zalegają w lodówce i nie będą nam potrzebne w najbliższym czasie
Jak to robimy ?
zachować świeżość kolendry
Kolendrę (może być razem z gałązkami ), kroimy i wkładamy do moździerza. Dodajemy sól i ucieramy zioła z solą. Dodajemy kilka kropel oliwy i dalej ucieramy.
Na koniec przekładamy wszystko do pojemnika do mrożenia kostek z lodu i wkładamy do zamrażalnika.
Takie kostki mogą być w zamrażalniku przez kilka miesięcy. Możecie je wykorzystać na przykład do zupy z ciecierzycą i wielu innych dań.
Smacznego